ON JEST WIERNY


Dotychczas nie spotkała was próba przekraczająca siły ludzkie. Bóg jest wierny. On nie dopuści, aby was doświadczano ponad wasze siły. W czasie próby wskaże wam wyjście, abyście mogli ją znieść. (1Kor 10:13)

www kwadrat fifiNie da się opisać słowami radości, gdy w małżeństwie pojawia się nowe życie. Życie, które na początku jest tylko marzeniem dwojga ludzi, a potem pojawia się jako mała kropka na zdjęciu USG. Kilkutygodniowe stworzenie, które niewiele różni się od pestki jakiegoś owocu, a ma już serce, które bije swoim własnym rytmem. I wtedy pojawiają się pytania. Chłopiec, czy dziewczynka? Jakie będzie? Do kogo podobne? Jak bardzo zmieni się nasze dotychczasowe życie? Czy urodzi się zdrowe?

W trzecim miesiącu ciąży przeprowadza się obligatoryjnie badania. Wynik prawidłowy wyklucza jakiekolwiek upośledzenia i choroby genetyczne. Wynik negatywny oznacza skierowanie na badania genetyczne. Tego dnia wchodząc do lekarza, byliśmy pewni jednego – modliliśmy się o to dziecko, pościliśmy i otrzymaliśmy od Boga obietnicę, że urodzi się zdrowe. Wychodząc z gabinetu, ciągle echem odbijały się te same obietnice. Echem, bo najgłośniej brzmiał głos samego lekarza: „Nie wszystko jest dobrze, nie ma wykształconej kości nosowej, trzeba robić badania genetyczne – możliwe, że również kolejne. Jest podejrzenie, że państwa dziecko będzie upośledzone”.

Dwa tygodnie czekania na wyniki, to dwa tygodnie modlitw, postu, rozmów z bliskimi. Gdy wracamy pamięcią do tych dni, przypominamy sobie zaangażowanie całego kościoła, rodziny i przyjaciół w wołanie do Boga o to małe, nowe stworzenie. Jednak badania genetyczne tylko potwierdziły wcześniejszą diagnozę. Obietnice, które Bóg tak licznie potwierdzał, przeciwnik próbował zagłuszyć jedną złą informacją, powtarzaną w naszych głowach na setki różnych sposobów. Ale my postanowiliśmy żyć obietnicami, a nie kłamstwami.

Kolejne tygodnie to duchowa walka pomiędzy poddaniem się wątpliwościom, a codziennym trwaniem przy Bogu i w Jego Słowie. Naszym „hymnem” stał się fragment Psalmu 139: „Ty sprawiłeś, że myślę i czuję, utkałeś mnie w łonie mej matki. Dziękuję. Dopracowałeś mnie w każdym szczególe. Cudowne są Twoje dzieła – i duszę moją znasz dokładnie. Żadna moja kość nie uszła Twej uwadze, choć powstawałem w ukryciu, tkany w głębinach ziemi. Twoje oczy oglądały mnie w łonie, na swym zwoju spisałeś me dni, zaplanowałeś je, zanim którykolwiek zaistniał”.

Gdy po dwóch tygodniach postanowiliśmy powtórzyć badania, wynik był dla nas największą radością i potwierdzeniem Bożej wierności i niezmienności. Kość, której nie było, jest! Dziecko, na tym etapie ciąży ma bardzo sztywno określone ramy rozwoju. Usłyszeliśmy, że pewnie trzeba będzie powtórzyć któreś z badań, bo z medycznego punktu widzenia to niemożliwe, aby dziecko w ciągu 2 tygodni rozwinęło się tyle co nasze – o 4 tygodnie! Gdzieś musiała nastąpić pomyłka.

Ale my wiemy: to nie pomyłka – to cud. Boży cud, który dziś ma na imię Natan.

Filip

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *