ON DAJE DRUGĄ SZANSĘ

Gdy był jeszcze daleko, ojciec zobaczył go i zdjęty litością wybiegł naprzeciw, rzucił mu się na szyję i ucałował go. Ojcze – rozpoczął syn – zgrzeszyłem względem Boga oraz względem ciebie. Nie jestem już godny nazywać się twoim synem. Ojciec zaś zwrócił się do sług: Przynieście czym prędzej najlepszą szatę i ubierzcie go; włóżcie pierścień na jego rękę i sandały na nogi, wybierzcie też dorodne, przyrządźcie na ucztę, zasiądźmy do stołu i uczcijmy to, że ten oto mój syn był martwy, a jednak ożył, był zgubiony, lecz odnalazł się. I zaczęto się bawić. (Łk 15:20-24)

ania

Gdy kilkanaście lat temu szłam na zajęcia na UW, zaczepiła mnie dziewczyna. Spytała, czy nie chciałabym przyjść na chrześcijańskie spotkanie. Nie potrafię powiedzieć dlaczego, ale zgodziłam się. Byłam wtedy emocjonalnym wrakiem i potrzebowałam pomocy. Po dwugodzinnej rozmowie z tą dziewczyną zobaczyłam, że ona ma w sobie coś, czego nie znam, a czego bardzo pragnę: wolność i pokój. To nie było z tego świata. Zaczęłyśmy studiować Biblię i się modlić. Dwa tygodnie po tym zdarzeniu byłam gotowa oddać swoje życie Chrystusowi. Zostałam ochrzczona i tak zaczęła się największa przygoda mojego życia.

I tu moja historia mogłaby się szczęśliwie zakończyć. Niestety tak nie było. Ponad trzy lata żyłam pięknie. Postawienie Boga na pierwszym miejscu, dało mi więcej szczęścia, niż gdy starałam się mieć wszystko pod kontrolą. Byłam Mu posłuszna i żyłam zgodnie z Jego słowem. Z czasem jednak zaczęłam mieć pretensje do Niego. Nie rozumiałam dlaczego nie odpowiada na moje modlitwy. Czułam, że tak wiele dla Niego robię, a w zamian nie otrzymuje nic. W końcu mojej goryczy zebrało się tak wiele, że pękłam jak ogromny balon. Zmęczona i rozczarowana, odeszłam od Boga na długie osiem lat. Chciano mi pomóc. Jednak ja tak długo ukrywałam to, że nie jestem szczęśliwa, że nie byłam w stanie kogokolwiek słuchać…

Po pewnym czasie moje życie zawodowe nabrało tempa, robiłam karierę, jeździłam po świecie z koncertami. Poznałam faceta, wyszłam za mąż, ślub nasz transmitowały media, urodziłam dwie córeczki. Tylko od czasu do czasu patrzyłam w niebo i zastanawiałam się gdzie teraz jestem ja, a gdzie Bóg? Czy mnie widzi? Słyszy? Zostawiając świadomie Boga, czułam ogromną pustkę. Odwracając się od Niego wiedziałam, że się zatracam, a jednak chciałam być daleko od „Jego niespełnionych nadziei, które we mnie pokładał”. Jednocześnie często modliłam się do Niego.

Po 6 latach moje małżeństwo się rozpadło. Straciłam pracę i dom. Zawstydzona nie miałam nawet odwagi spojrzeć w górę, ale On wciąż miał wolę, by wyciągnąć do mnie ręce. Po ośmiu latach sam Bóg upomniał się o mnie. Dziś znowu jestem z Nim. Wiem, że Bóg jest Bogiem drugiej, trzeciej i dziesiątej szansy. On nigdy mnie nie opuści. Nie obiecał, że będzie łatwo ale, że będzie warto.

Ania

One thought on “ON DAJE DRUGĄ SZANSĘ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *