W NIM MAM MIŁOŚĆ

(…) a nadzieja nie zawodzi, bo miłość Boża rozlana jest w naszych sercach przez Ducha Świętego, który został nam dany. (Rz 5:5)

kwadrat olaasia

Dobrze pamiętam jak przed nawróceniem argumentowałam, że mnie Bóg nie daje szansy. Uważałam się wtedy za osobę homoseksualną i mówiłam, że nigdy nie będę żyć z mężczyzną. Jak każdy człowiek, nie chciałam być na zawsze sama, dlatego – znając Boże standardy – nie umiałam połączyć bycia z Bogiem i bycia spełnioną w relacji z drugą osobą.

Perspektywa narodzenia się na nowo wydawała mi się odległa i abstrakcyjna. Tak też tłumaczyłam osobom, które były wtedy przy mnie i modliły się o to, bym poznała, jaki naprawdę jest Bóg. Gdy Jego miłość przebiła się w końcu przez mury moich uprzedzeń i wyobrażeń, nie mogłam już dłużej się zastanawiać – wiedziałam, że chcę z Nim być. Zdałam sobie sprawę, że On istnieje, że jest potężny, że jest dobry i tak wspaniały, że lepszy jeden dzień przy Nim, niż gdziekolwiek tysiąc.

Stawiając swoje pierwsze kroki po Jego drodze, uzmysłowiłam sobie, że wcześniej bałam się samotności, a teraz po raz pierwszy wiem, co to znaczy nie czuć się samotną. Wcześniej bałam się utracić miłość, a teraz pierwszy raz rzeczywiście czułam, że jestem kochana. On kocha wiecznie, bezgranicznie i bezwarunkowo. I rozlał tę miłość w moim sercu.

Ola

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *